Składniki:
- udziec z indyka
- gałązki świeżego rozmarynu
- cytryna
- 3-6 ząbków czosnku
- oliwa
- sól i pieprz
Wykonanie tego dania powinniśmy rozpocząć dzień wcześniej. Wszystkie smaki i aromaty się połączą i nasycą mięso swym bogactwem. Ewentualnie zaczynamy rano i mamy pyszną kolację.
Zaczynamy od marynaty. Czosnek obieramy z łupin i rozgniatamy (można też utrzeć z solą), dodajemy sól, pieprz, posiekaną gałązkę rozmarynu. Wszystko łączymy z połową szklanki oliwy z oliwek. Powstałą pastą nacieramy dokładnie mięso z obydwu stron. Wyszorowaną i sparzoną cytrynę kroimy na plasterki. Delikatnie wyciskamy z nich sok na udziec i obkładamy go nimi dookoła. Odstawiamy na co najmniej 10 godzin do lodówki.
Po upływie tego czasu wyciągamy udziec, wkładamy go w torebkę do pieczenia, wlewamy też pozostałą część marynaty. Kładziemy na blachę (bądź do naczynia żaroodpornego, jak się zmieści) i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy około dwóch godzin, co jakiś czas przekładając go stronami (uważajcie, żeby się nie poparzyć), w temperaturze 200 stopni C.
Podajemy delikatnie polane sosem, który się utworzył podczas pieczenia. Jako dodatek przygotowałam sałatkę z soczystych pomidorów i chrupiącej kalarepy. Świetnie smakuje z kieliszkiem schłodzonego, półwytrawnego, białego wina.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz